22.
ohohohoh!
nadszedł czas skrajnej edukacji, wyłączając się już totalnie od świata żywych i martwych.
więc wszystkim uczącym/broniącym/ciężko żyjącym życzę sukcesów pracy.
ohohohoh!
nadszedł czas skrajnej edukacji, wyłączając się już totalnie od świata żywych i martwych.
więc wszystkim uczącym/broniącym/ciężko żyjącym życzę sukcesów pracy.
nic nie chce dzisiaj ze mna współpracowac.
milion lat. mineło. tak myślę. teraz taki mętlik z tym wszystkim. wszystko się udało. jednak jeszcze więcej pracy i wyborów. a w mej głowie tyle wizji, tyle podróży..
teraz znów odurzona lekami przeciwbólowymi najwyższej klasy wysłuchuję najlepszych piosenek 2012 roku (oczywiście tych o których nikt nie słyszał), który naprawdę był całkiem niezłym rokiem.
zważając na to, iż zostało jakieś ostatnie pół godziny roku 2012, przydałoby się zrobić jakieś posumowanie roku. tak.. tylko komu się chce.
ogólnie, pragnę Wam powiedzieć iż odwołuję nowy rok, i za jakieś dwa kwadranse, rozpoczynamy 13 miesiąc w roku. arrivederci!
internet jest moim bogiem.
1:21, fantastycznie! Zamiast opisywać współczesną architekturę berlińską, oglądam niesamowicie interesujące programy na MTV i przeglądam profile nic nie znaczących już dla mnie ludzi na facebook’u.
zamiast chodzić na koncerty jestem zmuszona do wpatrywania się w książki/notatki, co jest ewidentnym marnotrawstwem czasu, bo ta wiedza i tak nie chce się utrwalić w mojej głowie. gdyby to wszystko było chociaż ciekawe, niestety.. tak też otóż, mam już 26 listopada, a ja staram się wytrwać do 19 grudnia w takim właśnie amoku. cudownieee.